Analitycy przewidzieli zastój na rynku mieszkań i nieruchomości w Warszawie, prognozują jednak zatrzymanie dalszego spadku cen. Większość deweloperów nie podejmuje się nowych projektów i zamraża nowo zaczęte budowy i inwestycje, żeby nie zmuszać się do dalszej obniżki cen.

Oczekiwano, że młodzi ludzie przybywający do miasta, by kontynuować naukę czy podjąć pracę będą tworzyć popyt na mieszkania, lecz tak się nie stało. Winą za sytuację na rynku obwinia się banki. Większość potencjalnych nabywców mieszkań, musi sięgnąć po kredyt. Coraz więcej problemów z jego uzyskaniem zastopowało popyt na nieruchomości. Zaostrzenie polityki kredytowej banków spowodowało wstrzymanie rozpatrywanych wniosków, a w konsekwencji zastój na rynku , co daje się dostrzec w serwisach internetowych i gazetach z aktualnymi ogłoszeniami nieruchomości w Warszawie. Przez pewien czas jednym z wyjść były kredyty z rządowymi dopłatami, ale pod koniec października państwo postanowiło od tego odejść. Analitycy i specjaliści od nieruchomości przewidują, że następny rok będzie trudny zarówno dla sprzedających jak i kupujących. Spadek cen nieruchomości jest wynikiem tego, że deweloperzy budowali więcej tanich mieszkań, zmniejszając liczbę luksusowych, przez co ich średnia cena spadła. Np. jeśli chodzi o nieruchomości Warszawa odnotowała spadek cen lokali mieszkalnych o ok. 6%. Niezależnie od tego, jak duże jest zapotrzebowanie, uważa się iż popyt będzie mniejszy od podaży. Zmniejsza się liczba nowych inwestycji, jednak te wcześniej rozpoczęte będą w dalszym ciągu kontynuowane, co w konsekwencji zwiększy liczbę oferowanych mieszkań. W dużej mierze to od banków zależy przywrócenie równowagi na rynku, a właściwie od ich polityki kredytowej. Dane z połowy roku donoszą, że w stolicy zmalało zapotrzebowanie na nieruchomości luksusowe, zwiększyła się zaś podaż na  mniejsze, budowane na obrzeżach miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.